Dzięki dostępowi do różnego rodzaju części mechanicznych i elektronicznych powstaje coraz większa ilość konstrukcji poruszających się na innych zasadach niż powszechnie znane quadrocoptery. Ekranoplany, poduszkowce, latające sanie…

 

 

 

 

 

Osiągnięty w kategorii najszybszego, kierowanego radiem, modelu latającego napędzanego turbiną.

Ważący 7.5kg model uzyskał prędkość 744km/h.

Pilotem był Niels Herbrich.

 

 

 

Po raz kolejny inżynierowie ze Szwajcarii skonstruowali bardzo ciekawego drona z unikatowym systemem stabilizacji podczas lotu. W najczęściej spotykanym na naszym niebie quadrocopterze są 4 silniki, z czego 2 obracają się w kierunku przeciwnym do 2 pozostałych. Zastosowanie śmigieł „ciągnących” oraz „pchających” oraz odpowiednie sterowanie prędkością obrotową poszczególnych silników pozwala na latanie takim dronem oraz wykonywanie nim ewolucji/manewrów.

 

Zaprojektowany przez Weixuan Zhang, Mark W. Mueller i Raffaello D'Andrea dron potrafi utrzymywać się w powietrzu oraz wykonywać określone manewry mając tylko jedno śmigło. Algorytm czuwający nad sterowaniem wywodzi się z podobnego rodzaju programów wykorzystywanych przez standardowe drony z czterema śmigłami mającego zastosowanie w przypadku awarii jednego bądź więcej silników.

 

Bardzo efektowna praca pokazująca m.in. potencjał, jaki mają cywilne urządzenia latające.

 

Bardzo widowiskowy manewr przy użyciu hexacoptera lecącego ze szklanką soku pomarańczowego.

 

Zespół badaczy z Uniwersytetu w Zurychu oraz Dalle Molle Institute for Artificial Intelligence zbudował urządzenie, które dzięki uczącemu się oprogramowaniu potrafi odnajdywać ścieżki w lesie oraz według nich latać. Technologia ta może stać się pomocna przy akcjach poszukiwawczych. W samej tylko Szwajcarii zespoły ratownicze otrzymują ok. 1000 telefonów w roku odnośnie do zaginięć osób.

 

W przypadku ręcznego sterowania dronem w lesie ryzyko rozbicia maszyny jest bardzo duże. Oprogramowanie oparte na sztucznej inteligencji analizuje poprzednie działania i ich konsekwencje, żeby wypracować odpowiednie zachowanie drona w przyszłości.

 

Wprowadzono do oprogramowania 20 tysięcy zdjęć leśnych dróg w ramach nauki znajdywania odpowiedniej ścieżki, którą dron leci. Następnym wyzwaniem będzie rozpoznawanie ludzi, co w przypadku nieruchomych ciał np. po wypadku, jest trudnym zadaniem.